Ochrona indywidualna – ciche zagrożenia

Jedną z tradycji, jakie są silnie zakorzenione w straży pożarnej, jest dbałość o sprzęt. Ma to głęboki sens, bo jeśli troszczymy się o swoje narzędzia pracy, one potem odwdzięczają się nam niezawodnym działaniem podczas akcji. Dlatego, po powrocie z akcji myjemy samochody, czyścimy piły, narzędzia hydrauliczne i inny sprzęt.

Czy jednak pamiętamy o wszystkim? Czy mamy świadomość, że może o czymś zapominamy, a co w dłuższym odcinku czasu może być dla nas zabójcze? O czym mowa? O raku i o tym, co może go powodować. Wyniki badań jakie są prowadzone w wielu krajach są bezlitosne. Strażacy są na niego dużo bardziej narażeni, w porównaniu do reszty populacji i w zależności od typu raka są to wielkości od kilku, do nawet kilkuset procent większe! Problemem z powiązaniem raka z zawodem strażaka jest taki, że czas od ekspozycji do rozwoju choroby może wynosić od kilku do kilkunastu lat i często dotyka ludzi, którzy nie biorą już bezpośrednio udziału w działaniach. Mimo, że w Polsce nie prowadzono badań w tej kwestii, nie mamy podstaw sądzić, że jest inaczej niż w innych krajach.

Skąd bierze się to zagrożenie? Co powoduje zachorowania? W środowisku pożaru, w dymie oraz pyle, znajduje się bardzo duża ilość substancji kancerogennych, odpowiedzialnych właśnie za zachorowania na między innymi nowotwory. Część z nich osiada na naszych ubraniach, hełmach, kominiarkach, rękawicach, wnosimy je ze sobą do wozu bojowego, potem do strażnicy. Samych ubrań używamy dalej powodując, że substancje te są wchłaniane przez naszą skórę, ale też i drogi oddechowe, czy drogi pokarmowe, jeszcze długo po pożarze. Każdy z nas zna specyficzny zapach w remizie jeszcze długo po pożarze, właśnie on w szczególności świadczy o tym, że nasze ubrania są skażone!

Tu wracam do początku artykułu – o czym zapominamy często czyszcząc sprzęt? Właśnie o swoich środkach ochrony indywidualnej, które są tykającą bombą i to o bardzo długim okresie zadziałania. Dlatego też bardzo martwi podejście wielu strażaków, chociażby podczas dyskusji na temat nowych wzorów ubrań specjalnych, którzy za wadę podają jasny kolor tych ubrań, twierdząc, że brudzą się one bardziej. Ubrania brudzą się tak samo, brudu po prostu nie widać na ciemnym materiale naszych obecnych ubrań, co nie powoduje że przestaje być on groźny.

Więc jak dbać o nasze SOI, o czym pamiętać?

• Oczyść w miarę możliwości ubranie z pyłu już na terenie akcji,

• Pierz ubranie po pożarze, lub raz na pół roku (jeśli często masz wyjazdy do innych działań nawet raz na kwartał),

• Pierz kominiarkę po każdym użyciu. Kominiarka jest oprócz rękawic bojowych tą częścią naszego ubrania, która bardzo łatwo się zanieczyszcza i ma bezpośredni kontakt z bardzo wrażliwymi na przenikanie kancerogenów odcinkami skóry,

• Pierz rękawice bojowe, a pod nie stosuj dodatkowo rękawiczki nitrylowe, gdyż nawet wyprane nigdy nie będą całkowicie wolne od skażeń,

• Czyść swój hełm, nie tylko na zewnątrz, ale również myj wewnętrzną część skorupy oraz więźbę hełmu.

O czym warto jeszcze pamiętać by minimalizować zagrożenie nowotworem?

• Używaj aparatów OUO tam gdzie występuje zadymienie, nawet przy pożarach samochodów czy śmietników, ale także przy dogaszaniu i przerzucaniu żarzących się elementów,

• Gdy nie ma zadymienia i niepotrzebne jest stosowanie aparatów OUO stosuj maseczki przeciwpyłowe,

• Po działaniach, w razie możliwości, przemyj twarz, szyję, kark przy pomocy wilgotnych ściereczek (można przygotować w samochodzie zestaw złożony ze zbiorniczka na czystą wodę, mydła w płynie oraz ręczników papierowych),

• Po akcji jak najszybciej weź prysznic,

• Nie przewoź brudnego ubrania bojowego w swoim prywatnym samochodzie, a jeśli musisz to zrobić spakuj je do specjalnych toreb, lub chociażby worków na śmieci,

• Nie pierz ubrań w pralce w domu, substancje szkodliwe osiadają na bębnie pralki i dalej przenoszą się na inne ubrania,

• Myj również noszaki aparatów OUO oraz wnętrza kabin samochodów gaśniczych,

• Stosuj wyciągi spalin w garażach, gdyż spaliny z silników diesla są również silnie rakotwórcze oraz osiadają na wszystkich powierzchniach wkoło,

• Wyznacz w remizie strefę brudną oraz czystą, gdzie pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić w ubraniach bojowych.

Zdaję sobie sprawę, że wiele z tych punków ciężko spełnić, jedne z powodów finansowych (brak pralek, brak odciągów spalin, brak ubrań na zmianę), ale też wynika to z braku zrozumienia przez nas zagrożenia i zmian w naszej mentalności. Od wielu lat króluje w ludzkim przekonaniu obraz strażaka, jako usmarowanego sadzą herosa, a wśród nas samych – brudne ubranie ma świadczyć o doświadczeniu i jest traktowane jako niejaki symbol bohaterstwa. Czas to zmienić dla naszego własnego dobra. Może początek roku jest dobrym momentem by zmienić swoje podejście do problemu i zatroszczyć się bardziej o swoje zdrowie? Bądźmy bezpieczni, by móc pomagać innym.

źrudło:https://remiza.com.pl/ochrona-indywidualna-ciche-zagrozenia/

R.R.

 

Bookmark the permalink.

Comments are closed.